Prowadzenie samochodu na Tajwanie

Ostatnio miałem okazję prowadzić samochód na nieco dłuższych odcinkach z okolic nieco na południe od Taichungu, aż po okolice Taipei i pomyślałem, że podzielę się uwagami. Tajwan, to w dużym uproszczeniu, wyspa rozdzielona pasmem gór na część zachodnią i wschodnią. Na zachodzie jest kluczowa autostrada (a właściwie to kilka odcinków, które składają się na tą nitkę) która łączy południe z północą. Poza tym jest nitka biegnąca na niektórych odcinkach równolegle, ale łącząca miasta położone bardziej na wschód (ciągle w części zachodniej). Wschód położony po drugiej stronie pasma górskiego, z między innymi malowniczym Hualien (zdjęcia wkrótce), ma zostać połączony przez wielki projekt tunelu, jednak względy środowiskowe, wstrzymują inwestycję.

Tak więc trudno się na Tajwanie zgubić jadąc gdzieś na linii północ-południe, chyba, że uda nam się przegapić zjazd z autostrady. Po drodze, jest sporo moto-restów, które rozmiarami przypominają bardziej te, z czasów strefy bezcłowej na granicy czesko-austriackiej. Na niektórych (jak 清水 Qingshui) wprowadzone zostało ograniczenie czasu postoju i zakaz grillowania, z racji na olbrzymią popularność tego miejsca.

Ponieważ czas w którym zdarzyło mi się wyruszyć w trasę, to było jedno z lokalnych świąt, szukanie miejsca parkingowego przypominało sceny z filmów komediowych. Można było odnieść wrażenie, że każdy Tajwańczyk ruszył w trasę. Przy autostradzie, nie ma jako takich stacji benzynowych, tylko właśnie te ulokowane przy punktach serwisowo-wypoczynkowych. Poza przygotowanymi na dużą ilość gości toaletami, jest tam zazwyczaj sporo restauracji, motele i sklepy z upominkami. Jeśli więc planujemy przemieszczać się samochodem, jest bardzo prawdopodobne, że czas podróży znacznie się wydłuży, jeśli ruszamy w trasę, w czasie jednego z tajwańskich świąt.

Ograniczenia prędkości wahają się od 70 do 110km/h. W praktyce wszyscy jadą mniej więcej 120 i tego też starałem się trzymać, jeśli tylko pogoda pozwalała.

Autostrady są relatywnie tanie, wjazd na autostradę kosztuje 40TWD (nieco ponad 4 zł.) i tyle samo płacimy przy zjeździe. Są wydzielone bramki, które pozwalają na płatność gotówką. Można oszczędzić kupując uprzednio bloczki, gdzie jednorazowy przejazd przez bramki kosztuje 38TWD i prawdopodobnie elektroniczny system poboru opłat, poza wygodą pozwala na oszczędności, jednak tego nie sprawdzałem. Przejechanie przez złe bramki, może kończyć się mandatem.

Tajwańczycy raczej prowadzą dosyć spokojnie, stosunkowo rzadko zmieniając pasy, jednak niestety większość dla tej spokojnej jazdy wybiera lewy pas, na którym wszyscy czują się najlepiej. Nie potrafię wytłumaczyć tego inaczej, niż tym, że słabo czują prawą stronę własnego pojazdu. Często więc, mijanie tych „najspokojniejszych” musi odbywać się paradoksalnie prawym skrajnym pasem. Dużo ludzi mimo deszczowej pogody, za dnia nie włącza świateł – warto mieć to na uwadze. Jeśli chodzi o ustępowanie pierwszeństwa, gdy np. schodzą się dwa pasy, to nie ma tu specjalnych uprzejmości, ale też nie jest tak „bojowo” jak na kontynencie. Rzadko też przepuszcza się pieszych na pasach.
To co się rzuca w oczy (a właściwie uszy) na kontynencie, to symfonia klaksonów. Na Tajwanie bardzo rzadko usłyszymy ten dźwięk, praktycznie ogranicza się jego użycie, do małych uliczek, jeśli przed nami jedzie wolny skuter i akurat wybrał środek jezdni, krótki sygnał używany jest by ustąpił nam drogi. Poza tym jest generalnie cicho.

Większość samochodów na Tajwanie wyposażona jest w automatyczną skrzynię biegów, warto się zapoznać z jej obsługą, szczególnie, jeśli wybieramy się na strome górskie drogi. Zwracam uwagę pod kątem ustawień L i 2. Jeśli samochód jest starszej daty, warto się upewnić czy override jest automatyczny. Naprawa skrzyni może być bardzo kosztowna.

Większość drogowskazów jest w angielskiej transkrypcji oraz w języku chińskim, czasem, jednak będą to znaki w formie graficznej oraz jedynie w języku chińskim, lub rzadziej, tylko w języku chińskim.

Aby prowadzić samochód na Tajwanie, wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy. Mimo, że na polskim dokumencie, w wymienionych krajach nie ma mowy o Tajwanie, to wydaje się, że chodzi o względy polityczne (Polska nie utrzymuje oficjalnych stosunków dyplomatycznych z Republiką Chińską – ROC). Nikt nie powinien nam więc robić z tego względu problemów. Jedynym problemem z międzynarodowym prawem jazdy jest fakt, że wydawane jest jedynie na trzy lata. Przypominam też, że w Chinach (ChRL) międzynarodowe prawo jazdy nie uprawnia do prowadzenia samochodu, wymagane jest wyrobienie sobie lokalnego dokumentu.

Cóż powiedzieć, dla człowieka, który większość swoich doświadczeń zbierał na terenie Polski, po Tajwanie jeździ się przyjemnie, żeby nie powiedzieć nudno. Ciężko znaleźć tutaj polskie atrakcje tak rozwijające kierowcę jak w Polsce. Nawet jeśli jakieś boczne drogi mają jakieś nierówności, czy wystające studzienki, to nie da się tej sytuacji porównać z polskimi koleinami, wyrwami czy solidnymi dziurami, które dodają nam rozrywki na dłuższych trasach.

Share on Facebook

Komentarze (2) do wpisu 'Prowadzenie samochodu na Tajwanie'

  1. Przydatne info! Właśnie się wybieram na Tajwan i mam zamiar wypożyczyć auto. Niby nasze międzynarodowe prawo jazdy należy zgłosić w tajwańskim biurze tego i owego, żeby je uwierzytelnić, podstęplować etc. Z tego co widzę jednak można ten temat ominąć. Dobrze, bo nie mam zamiaru tracić połowy dnia na załatwianie papierów. Pozdrowienia!

  2. Witam, trochę nie zaglądałem na bloga tutaj zajęty innymi sprawami, stąd BARDZO późna odpowiedź. Odnośnie prawa jazdy, to mimo, że poszedłem do tamtego urzędu, to nikt mi nic nie chciał stemplować – z tego co rozumiem z sytuacji, to dopiero po posiadaniu prawa pobytu przekraczającego 3 miesiące, trzeba się zakręcić wokół tego tematu, ale z drugiej strony, sytuacja nie jest bardzo jasno uregulowana i wydaje mi się, że nikt nie będzie robił z tego względu problemu, tak samo jak tajwańskie *(z tej samej konwencji) prawo jazdy międzynarodowe, powinno być uznawane w Polsce.

    UAKTUALNIENIE: nie ma już bramek na gotówkę na autostradzie. Wszystko jest zautomatyzowane.

Zostaw komentarz