Lotnisko w Hong Kongu

Przydarzył mi się, parę dni temu, lot z dwukrotnym nieco wydłużonym pobytem na lotnisku w Hong Kongu. Co prawda w drodze powrotnej udało mi się załapać na wcześniejszy lot, ale dłuższa chwila spędzona na lotnisku, zaowocowała kilkoma refleksjami.

Generalnie jest grzecznie, kolejki bywają, ale akurat tym razem mnie nie napotkały. Wszystko jest dosyć dobrze oznakowane, punkty informacyjne rozmieszczone całkiem logicznie, a aktualnie trwają ostatnie ustalenia co do planu rozbudowy.

Przyznam, że w samym Hong Kongu byłem tylko raz, ale kilka razy się tu przesiadałem, między innymi podczas wyjazdów do Malezji czy Tajwanu. Duża sieć sklepów bezcłowych w lokalnych niskich cenach, szczególnie jeśli ktoś poluje na jakąś markową elektronikę czy aparaty fotograficzne, to może być cel sam w sobie, jeśli mamy do wyboru połączenie bezpośrednie do naszego celu w nieco wyższej cenie, lub do wyboru tańszą przesiadkę w Hong Kongu. Aby się przekonać o różnicach w cenach, wystarczy wejść na przykład, na stronę producenta elektroniki spod znaku jabłka, wybrać lokalną stronę z dodatkiem /HK. Nie wszystkie jednak produkty dostaniemy od ręki na lotnisku.

Czas zabić pomoże nam całkiem stabilny darmowy internet, działający na całym terenie lotniska (sprawdzałem przy wielu bramkach, przy restauracjach i sklepach i poza kilkoma gęściej zabudowanymi sklepami na uboczu, wszędzie zasięg był). Pod tym względem cywilizacyjnie, np. lotniska niemieckie w Monachium czy Frankfurcie to jakieś pretensjonalne (z przeproszeniem) zadupie, które traktuje internet jak luksus, licząc kilka EUR za godzinę.

Poza restauracjami w typowo lotniskowych cenach, nieco na uboczu jest spory segment z restauracjami samoobsługowymi w cenach dla podróżnych o niższym budżecie (głównie różnych kuchni azjatyckich, ale także sieciówek zachodnich). W porze lunchu jednak, polowanie na miejsce siedzące to kawał męskiej przygody.

Wcześniej latałem już kilkoma liniami z regionu (Cathay Pacific, Dragon), tym razem pierwszy raz wybór padł na Hong Kong Airlines i muszę powiedzieć, że wrażenia są bardzo pozytywne. Mimo krótkich lotów na obu odcinkach, ciepły posiłek był zbliżony do pełnowymiarowego z dłuższych tras, a obsługa uśmiechnięta, życzliwa i wyrozumiała. Do tego dochodzi chlubny fakt, bezproblemowego i bezpłatnego przeniesienia mnie na wcześniejszy lot, co skróciło mi oczekiwanie o długie godziny. Co więcej, udało się przekierować także mój bagaż, na tenże lot. To całkiem dobra informacja. Bilety z długim czasem oczekiwania są zwyczajnie tańsze, jeśli więc przy okazji nie ma jakiś wydarzeń w rodzaju expo, oficjalnych świąt czy też nie lecimy w okresie wakacyjnych migracji, można zaryzykować kupno taniego biletu z długim oczekiwaniem na lotnisku przesiadkowym.

Share on Facebook

Zostaw komentarz