Wizy na Tajwan

O ile pod względem kosztów wyjazd na Tajwan zwykle wypada nieco drożej niż Chiny kontynentalne, a także kilka innych krajów regionu, to dla niektórych planujących wycieczki w Azji, czasem przeważający może być fakt, że aby odwiedzić Tajwan turystycznie do 90 dni, nie potrzebujemy wizy.

Jeśli jednak planujemy pobyt dłuższy niż trzy miesiące, będziemy potrzebowali postarać się o wizę i kartę pobytu.

Większość informacji otrzymamy w Biurze Gospodarczym i Kulturalnym Tajpej w Warszawie, natomiast dla ułatwienia postaram się tutaj poruszyć kilka kwestii. Dlaczego biuro, a nie ambasada, czy konsulat? Przede wszystkim, Polska nie uznaje Tajwanu jako państwa, ani też Republiki Chińskiej. Nie ma oficjalnych stosunków wzajemnych, jednak stosunki gospodarcze i kulturalne jakieś są, stąd rolę ambasady, tudzież konsulatu pełni właśnie wspomniane powyżej biuro. Ze wszystkimi więc sprawami, przed wyjazdem na Tajwan możemy, a nawet musimy się tam udać.

Na co się trzeba przygotować, jeśli np. chcemy się wybrać na Tajwan studiować, pracować lub też chcemy zalegalizować tam związek małżeński?

W większości przypadków, kompletując dokumenty, będziemy potrzebowali skorzystać z usług tłumacza przysięgłego. Poza wypełnieniem oficjalnego wniosku, który można znaleźć tutaj, będą potrzebne nam badania lekarskie. Z tym wiąże się dosyć zabawny punkt, bowiem poza kilkoma chorobami zakaźnymi, musimy między innymi udowodnić, że nie chorujemy na … trąd.

Oprócz tego warto pamiętać, że jak w większości spraw paszportowych, wymagane zdjęcia są en face i w tak zwanej wersji „biometrycznej”. W razie wątpliwości, odsyłam do wikipedii.
Zachęcam do wyrobienia większej ilości, z pewnością się przydadzą.

Zależnie od tego, w jakim charakterze planujemy przebywać na Tajwanie, potrzebne mogą być:
- zaświadczenie o niekaralności (chodzi o wypis z rejestru karnego, który otrzymamy za drobną opłatą w sądzie).
- świadectwo ukończenia szkoły lub uczelni
- poświadczenie zatrudnienia, umowy o pracę
- zaproszenie z uczelni
- odpis poświadczający stan cywilny
- wykupiony bilet lotniczy na Tajwan
- etc.

Niezależnie w jakiej sprawie się na Tajwan udajemy, czeka nas z kompletem dokumentów dosyć podobna droga. Najpierw z dokumentami w języku polskim udajemy się do tłumacza przysięgłego – zwracam tutaj uwagę, że w momencie załatwiania formalności przeze mnie, był wyraźny wymóg, by polski dokument w oryginale (odpis) był spięty i na spięciu potwierdzony pieczęcią tłumacza wraz z tłumaczeniem, a nie jako osobne opieczętowane dokumenty. Warto o tym pamiętać by nie nadłożyć sobie drogi. Z dokumentami od tłumacza przysięgłego, udajemy się zalegalizować dokumenty do obrotu międzynarodowego, w siedzibie MSZ przy Al. Szucha 21 w Warszawie, gdzie niestety za każdą stronę, uiszczamy opłatę skarbową. Z takim kompletem dokumentów możemy udać się do Biura Tajpej w Warszawie, by tam ponownie zalegalizować dokumenty, tym razem do obrotu na terenie Tajwanu, gdzie również uiszczamy legalizacyjną opłatę.

Jeśli konsul stwierdzi, że dokumenty są w komplecie, to wniosek zostanie przyjęty i zostaniemy poproszeni o opłatę za złożenie wniosku. Jeśli sytuacja będzie podobna do mojej, to otrzymamy 15 dniową wizę rezydencką, z którą udajemy się do urzędu imigracyjnego już na miejscu po przybyciu na Tajwan (移民署 pinyin: yiminshu). Należy udać się tam niezwłocznie (a przynajmniej w ciągu tych 15 danych nam dni). Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to po przyjęciu kolejnej opłaty i kolejnego zdjęcia, w ciągu kolejnych 2-4 tygodni otrzymamy kartę pobytu na maksymalnie rok (za pierwszym razem, natomiast w kolejnych latach, jest możliwość otrzymania na od roku do trzech lat). Karta jest w wymiarze karty kredytowej tudzież dowodu osobistego i z nią możemy się poruszać po terytorium Tajwanu, już bez paszportu. Na miejscu w większości urzędów, tudzież w bankach, będzie określana albo chińskim 居留證 (pinyin: juliuzheng) lub po prostu z angielskiego ARC ( Alien Residence Certificate ).

Ważna informacja, zanim zaczniemy kolekcjonować dokumenty: wszystkie (a przynajmniej znakomita większość) dokumenty składane, mają w oczach tajwańskiego biura ważność trzech miesięcy od daty wystawienia (trzeba sprawnie zaplanować kolekcjonowanie dokumentów, odpisów i badań lekarskich, by któryś z dokumentów się nie przedawnił). A co najważniejsze – o czym, pracownik biura nie poinformował mnie za pierwszym razem – w momencie składania wniosku, musimy znaleźć się na Tajwanie w ciągu miesiąca. Jeśli chcemy wszystko zaplanować, bezpiecznie z wyprzedzeniem, może się okazać, że przedawnią nam się dokumenty, tłumaczenia i badania. Jeśli dodatkowo potrzebujemy do wniosku dołączyć dokumenty tajwańskie, może to oznaczać, że krótko po przylocie do Polski, aby dopełnić formalności, musimy wrócić na Tajwan. Tak więc raz jeszcze: większość dokumentów ma ważność trzech miesięcy, a od złożenia wniosku, w ciągu miesiąca powinniśmy znaleźć się na Tajwanie, by tam dopełnić formalności!

Biuro Tajpej w Warszawie, poinformowało mnie przy okazji składania wniosku, o wszelkich warunkach, z wyjątkiem tej krótkiej daty wylotu, ale dodało klauzulę, że wymogi urzędu imigracyjnego na miejscu w Tajwanie, mogą być inne lub rozszerzone. Myślę, że jest to raczej zwyczajowa klauzula, by ktoś nie zakładał otrzymania prawa pobytu automatycznie, ale warto o tej klauzuli pamiętać i gdyby była jakaś niejasność, lepiej przed złożeniem dokumentów skontaktować się z 移民署 właściwym dla swojego regionu na Tajwanie.

Korzystając z osobistych doświadczeń, postaram się pomóc doradzić, każdemu kto planuje wyjazd na Tajwan czy do Chin kontynentalnych. Zapraszam do kontaktu w komentarzach lub na mail: myshanghai (małpa) myshanghai.eu

Share on Facebook

Zostaw komentarz