Wizy do ChRL

Ponieważ znowu czeka mnie krótka wycieczka do Szanghaju, a moje rezydenckie wizy się już przedawniły, słów kilka o kilku szczegółach, dotyczących ubiegania się o wizę, do Chińskiej Republiki Ludowej. Ten pierwszy krok, wymaga nieco więcej wysiłku, niż bezbolesne przedłużanie prawa pobytu na miejscu.

Generalnie w zależności od typu wizy, będziemy kompletowali oficjalne zaproszenia czy to z firmy czy z uczelni, bilet w obie strony i jakiś plan pobytu, z wyszczególnieniem noclegów. Przy długoterminowych wizach, dojdą nam jeszcze badania lekarskie, które i tak na miejscu będziemy powtarzać. Najłatwiej oczywiście jest uzyskać wizę 30-dniową turystyczną, gdzie wystarczą nam paszport, kopia paszportu, wykupiona rezerwacja biletu oraz zarezerwowane noclegi. Warto pamiętać o kopii paszportu, ponieważ nie ma mowy o tym drobiazgu na stronie Ambasady w Warszawie. Praktycznie co druga osoba, podchodząca do okienka z kompletem dokumentów, wracała się do punktu punktu ksero w tym samym pomieszczeniu, gdzie nota bene, jedna strona kosztuje 1 złoty. Nie da się ukryć, że niebagatelnie przedłuża to cały proces: petent najpierw składa dokumenty, które są sprawdzane, po czym petent odbiera dokumenty, robi kopię ksero, by podejść do okienka między którymś z następnych numerków, by ponownie złożyć już komplet z kopią paszportu. Prawdę mówiąc wystarczyłoby przykleić kartkę z informacją o wymaganej kopii paszportu na tablicy informacyjnej z wskazówkami do wypełniania wniosków. Na samej stronie WWW, też panuje bałagan. Informacje przedawnione ciągle są klikalne, a te aktualne są porozrzucane w odnośnikach o enigmatycznych nazwach jak „Zawiadomienie”.

Wydział konsularny ambasady jest czynny od 9:00 do 11:00. Przy składaniu wniosku wizowego dotarłem na miejsce o 8:40 i już przede mną było w kolejce trzydzieści kilka osób. Wniosek złożyłem około 10:30. Po odbiór dotarłem o 8:50, również o 10:30 byłem szczęśliwym posiadaczem wizy. Na wizę w trybie zwyczajnym czeka się aktualnie tydzień, a w trybie ekspresowym pięć dni (dopłata 50 zł.). Odnośnie kosztu samej wizy to jest różny i zależny np. od wielokrotności wjazdu. Podstawowa opłata to aktualnie 220 zł.

Aby oszczędzić sobie stania w kolejkach, można skorzystać z ofert agencji konsularnych, czy biur podróży, które za niewielką opłatą załatwią za nas formalności. Szczególnie w przypadku wiz turystycznych, zapewne – szczególnie dla osób spoza Warszawy, może taka forma być oszczędnością nie tylko czasu, ale także może okazać się rozwiązaniem tańszym niż wycieczka do stolicy. Dla mnie była to okazja do wycieczki motocyklowej, tak więc przyjemne z pożytecznym. Korzystając jednak z usług agencji, warto mieć na uwadze, że szczególnie w przypadku ubiegania się o wizę z zaproszeniem, np. firmy czy też osoby prywatnej, osoba ubiegająca się, może być wezwana do odpowiedzenia na kilka pytań. Przy okienku obok, jedna pani została poproszona o wrócenie o godzinie 11:00 ponieważ, zaproszenie od jej córki przebywającej w Chinach, wymagało wyjaśnienia. Przy korzystaniu z usług agencji, udzielenie odpowiedzi może być problematyczne, tak więc jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, odnośnie tego czy nasze dokumenty są kompletne, czy też nasz pobyt ma dosyć skomplikowany grafik pobytu, warto udać się do ambasady osobiście.

Share on Facebook

Zostaw komentarz