Lepiej się nie wychylać, czyli hołd przeciętności

Chińskich powiedzeń, które hołdują zrównywaniu się z przeciętnym otoczeniem i nie wyróżnianiu się – jak się dowiedziałem jest sporo. Jedno jest ciekawe i można by rzec, przekonywające: 人怕出名猪怕壮  (ren pa chuming, zhu pa zhuang) , czyli w luźnym tłumaczeniu: człowiek obawia się stania sławnym, tak jak świnia obawia się nabrać tuszy. W podobnym stylu, jest mowa o drzewie które wystając ponad linię lasu, złamane zostanie przez wiatr i wielu wielu innych w tym tonie, jak chociażby to o ptaku który wzleci ponad krzewy i stanie się wyrazistym celem dla myśliwego.

Potem dochodzą historyjki o 差不多先生(chà bu duō xiānsheng)czyli „Panu Przeciętnym”. Osobniku, który wszystko wykonuje „mniej więcej”, spóźnia się parę minut na pociąg, myli ilość zer w zapisie cyfr, zamiast jednego produktu kupuje podobny itd. itd. Przedstawione jego perypetie w nieco prześmiewczym tonie, pozostawiają jednak morał w stylu: „w tym wypadku przesadził, ale jego życie było spokojne i szczęśliwe, gdyż nie przejmował się drobiazgami – co więcej niemalże jest to oznaką szlachetnego charakteru”.

Taka filozofia życiowa, dotyka młodego Chińczyka od najmłodszych lat – bo najdalej w pierwszych kontaktach z chińskim szkolnictwem, a przy tym istnieje duża szansa, że nawet wcześniej – gdyż w przekazach od rodziców. Jedna z moich nauczycielek chińskiego, wspomina, że jako dziecko miała przez długi czas najlepsze stopnie w szkole i w ogóle świetnie się sprawowała – jednak przez to nie miała przyjaciół. Ostracyzm był bardzo dużą presją. Rodzice jej poradzili, żeby tak obliczyła swoje możliwości, by przy w następnym roku była mniej więcej drugą lub trzecią najlepszą uczennicą, aby ktoś inny przejął pałeczkę prymusa (pomijam już pytanie, ile z „prymusów” kalkulowało swoje możliwości w dokładnie ten sam sposób!).

Tą filozofię przeciętności, w moim odczuciu uzupełnia powiedzenie 狗拿耗子- 多管闲事 (gou na haozi – duo guan xianshi) czyli dosłownie: „nie jest obowiązkiem psa, łapać myszy”. Chodzi po prostu o wskazanie, że jakaś czynność to „nie Twój obowiązek”. Na przykład: gdy ktoś starałby się wykazać zaangażowaniem i wykonywać coś ponad obowiązki, lub wyręczając kogoś innego w pracy.

O ile z pewnością w Polsce też można znaleźć podobne powiedzenia, to ich wydźwięk i przekładanie się na rzeczywiste działanie ludzi jest wyraźnie mniejszy. W Chinach bowiem (w chińskiej szkole dla Chińczyków)  wyrażenie swojego zdania na zajęciach to nie tylko potężne faux pas, ale co więcej możliwości do popełnienia tejże gafy jest jak na lekarstwo. Niezależnie od rodzaju zajęć, interakcja między uczniem, studentem, a nauczycielem jest minimalna. Od małego dzieci są przyzwyczajone do formy „wykład – notowanie” oraz proste przewidywalne pytania na które odpowiada się w najbardziej możliwie odtwórczy sposób, wiedzą z książki bądź wykładu.

Wszelkie próby wybijania się, własnego zdania, od małego są temperowane przez nauczycieli, ale również przez silną presję grupy rówieśniczej.

Tak jak wybijanie się w pracy, z pewnością może przysporzyć nam kilku wrogów także w Polsce, jednak – w ogólnym odczuciu, innowacyjne pomysły, zaangażowanie w pracę są raczej odbierane jako pozytywne wartości. Obserwując komentarze Chińczyków do tematu, można odnieść wrażenie, że jedną z głównych zasad gwarantujących spokojny żywot, to: nie wychylać się, a przy tym nie „podpaść” przypadkiem zbyt dobrym wykonywaniem obowiązków.

To, że tradycyjna sytuacja się powoli zmienia – można zauważyć chociażby po konsekwentnie poprawiającej się jakości produktów „made in China”. Rosnące bogactwo pozwala na rozpieszczanie kolejnych pokoleń (wymuszonych „polityką jednego dziecka”) jedynaków i przez to budowanie w nich przeświadczenia o własnej doskonałości i posiadaniu racji w każdym temacie. Dalej to prowadzi do wylęgu prywatnych szkół, zadość czyniących wymaganiom nowobogackich rodziców. Ot, taka zmiana o dziewięćdziesiąt stopni. No właśnie, tylko czy na pewno taka zmiana postawy wyjdzie Chinom na dobre – jeśli z każdym rokiem, w wiek produkcyjny wchodzić będzie więcej takich rozpieszczonych latorośli?

Share on Facebook

Zostaw komentarz