Szanghajskie wczesne lato

Ostatni tydzień komentowany jest jako bardzo wczesne i niespotykane nadejście lata. Dzisiaj temperatura w cieniu sięga już 34 stopni. Dochodzi do paradoksów, w których południowe Xiamen notuje nieco niższe temperatury. Gdy skonfrontować to niespodziewane nadejście gorących dni, z bardzo nieprzyjemną i zimną zimą – jedno co można powiedzieć, to że coraz ciężej tu się zauważa inne pory roku niż lato i zima.

Co warto odnotować, to że (na szczęście!) ciągle jest niska wilgotność (dzisiaj zaledwie 42%). Przez co tą pogodę odbieram lepiej niż, dziewięćdziesięciu kilku-procentową wilgotność przy chociażby 25 stopniach. Szanghaj pod tym względem jest nieco specyficzny, bowiem duże zanieczyszczenie i nigdy niekończące się prace budowlane, przy słynnym wilgotnym (nawet 100%) powietrzu, tworzą z powietrza coś w rodzaju nieprzyjemnej zawiesiny, zabijającej wszelką aktywność poza strefami klimatyzowanymi. Chyba tylko w Nanjingu jest gorzej. Często wypadająca gorzej w liczbach Azja Pd.- Wschodnia, z reguły nieco mniejszymi miastami i nadmorskimi bryzami (ciągle gorącymi), w odczuciu wydaje się bardziej znośna.  Chociaż przy przekroczeniu pewnej granicy wilgotnego gorąca, ciężko znaleźć miejsce na sensowne porównania.

Taki wpis z gatunku: „jak nie ma o czym, to o pogodzie” :)

Share on Facebook

Zostaw komentarz