Pielgrzymka narodu, czyli wolne od pracy

Statystycznie, dla większości z pracujących Chińczyków, jedynym wolnym czasem od pracy (poza niedzielami, lub czasem całymi weekendami), nie będzie urlop, ale właśnie święta narodowe, a w tym to najważniejsze: obchody Chińskiego Nowego Roku (过年,guonian), a właściwie wypadałoby powiedzieć: Święto Wiosny (春节, chunjie).

Pomijając wiele związanych z tymi obchodami tradycji, jest to czas, który szczególnie powinno się spędzać z rodziną. Z racji na to, że to jedyne święto, które daje przynajmniej tydzień jeśli nie dłuższy okres czasu wolnego od pracy, to dla wielu ludzi, jest to jedyny czas, kiedy mają szansę udać się do często bardzo odległych rodzinnych stron.

Siłę przywiązania Chińczyków do tradycji, mogą zobrazować liczby. Wg. przewidywań i obserwacji już istniejącego ruchu, w sumie Chińczycy w tym okresie (do 10 marca) odbędą ponad 2,5 miliarda podróży (dane za Xinhua). Oczywiście część szczęśliwców ma rodzinę w komplecie, w miejscu zamieszkania, ale niektórzy lubujący się w tłoku, udadzą się mimo tego, na jakąś romantyczną wycieczkę w tym okresie (może właśnie z rodziną). Jeszcze inni muszą się najeździć, od teściów do dziadków, a od dziadków do wujostwa.

Święto Wiosny Święto Wiosny Święto Wiosny

Świeże zdjęcia z aktualnych podróży, znalezione na sina.com, mnie przekonują, że w tym okresie po prostu najlepiej, podarować sobie wycieczki. Szczególnie, jeśli jest się obcokrajowcem, który docenia atrakcje w miejscu zamieszkania.

Mam też nieodparte wrażenie, że czas, który teoretycznie powinien być spokojnym czasem spędzanym z rodziną, uraczony jest szczyptą dziegciu,  bo nie chce mi się wierzyć, że taka podróż, jest zupełnie bezstresowa, nawet dla zaprawionych w boju Chińczyków. Już i bez szczytu natężenia ruchu, trzeba mieć oczy dookoła głowy, aby nie stać się ofiarą kieszonkowców. Nie mówiąc o warunkach wszelakich, a przede wszystkim higienicznych, gdy jednego dnia (wtorek) na samych dworcach w Pekinie przewinęło się 150 000 pasażerów, a tego samego dnia w kraju prawie 5 i pół miliona ludzi. Nie zamierzam tych domysłów sprawdzać, by dać tutaj temu świadectwo z pierwszej linii frontu.

Nie chce mi się też nawet myśleć, gdyby nagle w Chinach, ktoś próbował w takim okresie organizować ataki terrorystyczne. Podczas jednej, dotkniętej trudną pogodą wycieczki do Xi’an, dworzec był tak gęsto upakowany, że niemożliwością wydawało się, przeprowadzenie sprawnej kontroli bezpieczeństwa. Trudno sobie wyobrażać, by w realiach pielgrzymki narodu, wszystko odbywało się bezbłędnie.

Aby zakończyć optymistycznym akcentem, w Szanghaju 12 stopni i bardzo słonecznie. Zamiast w dalekie podróże, pogoda równie dobrze pasuje na spacer.

Share on Facebook

Zostaw komentarz