Nad Zachodnie Jezioro, jeszcze szybciej

Zielone okolice w Chinach, czy to te w miastach, czy też tak zwane „dobre turystyczne lokalizacje”, często mają mało przyrody, która byłaby nietknięta ręką człowieka. Nawet w popularnych kierunkach w góry, zamiast górskiego szlaku, w większości najpopularniejszych kierunków, spotkamy kilometry betonowych schodów, przystanki na odpoczynek co dwadzieścia metrów i tragarzy, chętnych do zaniesienia turystów na samą górę. Szanghaj, jak można się domyślić, poza parkami w mieście, sam w sobie nie ma zbyt wielu „zielonych” atrakcji. Ale gdy zerknąć w najbliższą okolicę, to jest kilka miejsc, które podsuwają pomysły na weekendowe wypady.

Najbliżej jest 崇明岛 (Chongming Dao), czyli wyspa zlokalizowana w delcie Yangzi /Yangtze wraz z okolicznymi mniejszymi. Niedawno wybudowano most łączący wyspę, dzięki czemu wycieczka promem stała się mniej zatłoczonym doświadczeniem, a i nawet ceny takiej przyjemności spadły.

Słynne lokalizacje turystyczne, jak ogrody w 苏州 (Suzhou), dobrze zachowane miasto a’la Wenecja 乌镇 (Wuzhen), Jezioro Zachodnie w 杭州 (Hangzhou) to na pewno logiczne kierunki dla krótkich wypadów, gdyż znajdujące się w promieniu 200km od Szanghaju, są osiągalne szybko zarówno samochodem jak i pociągiem.

W przypadku Hangzhou, już w 2006 roku zaplanowano, że z Szanghaju będzie tam biegła kolej magnetyczna, taka sama jak biegnie teraz z lotniska do centrum (prędkości do 450km/h). Niestety inwestycja miała pewne problemy z wdrożeniem i przypieczętowaniem. Potrzeba było do tego pewnie jakiejś politycznej decyzji, bo wiadomość o tym, że budowa rozpocznie się w tym roku, padła na Trzeciej Sesji, 11-stego Ludowo-Narodowego Kongresu w Pekinie.

Trasa będzie dłuższa niż planowano (199,5km), gdyż trzydzieści parę kilometrów znajdzie się w Szanghaju, łącząc lotniska Pudong z Hongqiao (teraz aby dostać się z jednego na drugie, trzeba wsiąść w kolej magnetyczną, przesiąść się na metro na Longyang i już od najbliższego wtorku, dojedzie się przynajmniej na nowy terminal).

Aby pokonać niespełna 200km, z ograniczeniami prędkości w strefie zabudowanej (do 200km/h) potrzeba będzie pół godziny (teraz ekspresem godzina i 20 minut). Dla szybkiej i zorganizowanej „chorągiewkowej” wycieczki, z szybkimi spustami w aparatach, operacja: dojazd-zwiedzanie-powrót, może się zamknąć w dwóch godzinach. Tym, którzy mają nieco odmienną wizję słowa „wypoczynek”, zachęcam do zostania w wybranej lokalizacji na cały weekend.

Share on Facebook

Zostaw komentarz