O zaroście

O porze, może nie do końca porannej, po uczciwym śnie sprawiedliwego, udałem się do umywalni oddać czynnościom porannych ablucji. Po chwili, już udekorowany pianką do golenia, niczym popularny grudniowy Mikołaj, zabierałem się do czynności golenia. W takiej oto sytuacji zastał mnie, przechodzący obok jeden z pracowników akademika. Nie byłem w stanie przewidzieć, że mogę tym widokiem komuś tak wyraźnie poprawić dzień :) Skomentował fakt oczywisty, dodając po chińsku: „A, brodę golisz” + uśmiech od ucha do ucha.

W tym miejscu warto by było stwierdzić, rzecz dla wielu oczywistą. Bardzo znaczna większość Azjatów, zarostu na twarzy nie posiada żadnego. Czasem u niektórych odszczepieńców, ku ich przerażeniu pojawią się jakieś pojedyncze włoski, jeszcze rzadziej bardzo rzadki zarost, którego nie życzy się najgorszemu wrogowi. Zarost rodem z reklam Marlboro, gdyby się pojawił, z pewnością znalazłby się w dziale osobliwości, lokalnej prasy. Z ciekawszych wniosków, które można by wyciągnąć (nie chodzi mi wcale o to, że raczej zespół ZZ Top nie doczeka się tutaj następców), byłby zapewne raczej słaby rynek dla producentów akcesoriów do golenia i pielęgnacji twarzy.

Otóż najwyraźniej nie. Ponieważ przywilej krótkotrwałej porannej transformacji w Santa Clausa, jest tutaj postrzegany jako coś zachodniego i przez to modnego. Ciężko mi ocenić na ile skuteczne, ale prowadzone są kampanie reklamowe, w większości lokalnych telewizji. Na tyle agresywne, że jestem przekonany, iż wiele osób kupi związane z tą branżą gadżety chociażby po to by po prostu czuć się ich dumnym posiadaczem. Zarówno chodzi o maszynki automatyczne, jak i jednorazowe, czy z wymiennymi ostrzami. Jestem przekonany, że w tym miejscu, mistrzowie od reklamy negatywnej, mogliby wypromować firmę produkującą pęsety. Hasło reklamowe korelujące z trzema ostrzami, mogłoby wołać „3 uszczypnięcia i twarz gładka na 3 miesiące„. Żeby nie wiem jak się jednak starać, ciężko by było zaspokoić, element modnego gadżetu.

Warto dodać, że siwa broda, pojawiająca się w bardzo podeszłym wieku u niektórych osób, była synonimem mądrości. Generalnie, była więc to konotacja pozytywna. Zaczęła nabierać wielobarwności, po pierwszych kontaktach tego kraju z obcokrajowcami, w czym upatrywano się swoistych atawizmów i jasnych przykładów na to, że mieszkaniec Kraju Środka, jest wyżej usytuowany w drabince ewolucji. Jakież historia zatacza dziwne kręgi, że dzisiaj znowu całkiem dostrzegalna grupa docelowa (dla producentów akcesoriów do golenia), postrzega zarost jako atrybut pożądany.

Na koniec, mała ilustracja, aby podtrzymać ubarwiające trendy.

pianka do goleniaKliknij aby powiększyć

Share on Facebook

Zostaw komentarz