O cenach paliwa słów parę

Aby zacząć mówić o cenach paliwa w Chinach, warto powiedzieć jak na ten detal zapatruje się rząd chiński. Z jednej strony, dosyć agresywnie walczy o złoża na całym świecie, inwestując często w regionach objętych wojną domową, albo rządami jakiś reżimów i stara się tam działać. Kupuje na wyrost, podbijając często światowe ceny. Z drugiej strony, subsydiuje rynek wewnętrzny. Czyli mówiąc wprost: nie obciąża każdego litra podatkami, tylko do każdego litra dopłaca.

Polityka taka wynikała z przekonania, dosyć słusznego, że niskie ceny paliwa wspierają rozwój gospodarczy. Sprawny i tani transport, bardzo dobrze odbija się na wskaźnikach rozwoju. Ponieważ Chiny mają niezły i dynamicznie rozwijający się system dróg szybkiego ruchu, zwiększająca się ilość połączeń kolejowych przeznaczonych dla szybkiej kolei i rozbudowujące się lotniska, to jakoś to wszystko się zazębiało. Przynajmniej w teorii.

Jak każde centralnie wymuszone sztuczne rozwiązanie, także taki zamysł ma swoje słabe strony. Siłą rzeczy, uwiązane w proceder największe chińskie spółki paliwowe jak Sinopec i Petrochina, mają zaniżoną wartość rynkową, a co więcej przy wahaniach na rynku światowym są narażone na spadki. Już o pośrednich długofalowych kosztach nie wspominając.

Chiński rząd więc stwierdził, że nastała pora na zbliżanie się do światowych cen. Parę dni temu nastąpiły całkiem znaczne podwyżki *(w jednym kroku o 18%!). Oczywiście zanim to nastąpiło – porobiły się kolejki na stacjach oraz zapanowało ogólne oburzenie kierowców.

Ceny mają jednak kolejnym sztucznym ruchem, nie odbić się na klientach autobusów ani taksówek. Taksówkarze na pewno się bardzo ucieszą.

Tak więc życie posiadających samochód prywatnie i koszty praktycznie każdej działalności gospodarczej, będą znacznie droższe.

Za litr 93-oktanowej trzeba zapłacić już 6,25 RMB (1,97 PLN / 1L), a za 97-oktanową zabójcze 6,77 RMB (2,13 PLN / 1L), a za ON 6,23 RMB (1,96 PLN / 1L). Na szczęście my w Polsce, nie mamy problemów z takimi zabójczymi podwyżkami :]

Share on Facebook

Zostaw komentarz