Tęsknota za kolejkami

W Chinach widać, że wielu ludzi tęskni za staniem w kolejkach. W polskich realiach, „stacze” rodem z czasów PRL’u, znakomicie odnajdują się  jako zawodnicy, w wydarzeniach z cyklu „otwarcie supermarketu”.

Także w Chinach, polowanie na promocje, wyraźnie wpasowuje się w wewnętrzne potrzeby, całkiem sporych mas ludności. Ostatnio ze znajomymi Japonkami, miałem się wybrać na dobrą kawę. Niestety lokal urządził promocję: „kubek kawy za 1 yuana” (czyli ok. 30 groszy). Kolejka miała około 50 metrów długości, z przewidywanym czasem oczekiwania na kubek kawy – półtorej godziny. Ani Japonki, ani ja w tym sporcie nie chcieliśmy przodować.
Dzisiaj, nowa marka lodów, urządziła promocję przed jednym z centrów handlowych. Za pierwszym razem jak przechodziłem był chyba wykład o firmie, za drugim (pół godziny później) była muzyka na żywo, umilająca stanie w upale. Z kwestii, ogólnych, to całkowicie został zablokowany chodnik w bezpośredniej bliskości promocji. Nie przyglądałem się zbyt długo, ale wygląda na to, że lodów można było spróbować za darmo.

Wszystko to brzmi logicznie. Nie ma to jak postać półtorej godziny w pełnym słońcu, by dostać jedną gałkę lodów za darmo. W ogóle, z tymi promocjami, to zapewne w pierwszych minutach stania w kolejce, wszystko wydaje się bardzo wspaniałe. Kawa za prawie darmo, czy też lody za darmo. Trochę ten czas jaki trzeba zainwestować może irytować. Potem gdy już dochodzi upragniony moment degustacji, to pewnie połowa staczy myśli sobie: „Jak już się dopchałem to kupię jeszcze trochę ciastek”. Zapewne cena ciastek rekompensuje firmie koszt kawy, którą profesjonalni „stacze” biorą bez dodatkowych zakupów i biznes się kręci.

Share on Facebook

Zostaw komentarz